Skoliozie można zapobiec

Japończycy odkryli, że wiele różnych dolegliwości, jak bolące plecy lub nogi, zapadalność na infekcje, choroby kobiece, kłopoty z wątrobą itp. – może mieć przyczynę w skrzywionym kręgosłupie. lm wcześniej podejmie się działania profilaktyczne, tym lepiej. 

– To tak samo jak w samochodzie, który przechyla się na jedną stronę. W takim bardziej zużywa się jedno łożysko, oś czy opona – tłumaczy Maciej Dłuski z Rzeszowa, terapeuta i nauczyciel metody terapeutycznej Yumeiho, jakiej koncepcja polega na przywracaniu prostopadłego ułożenia kręgosłupa i kości miednicy.

 

Jak obserwować dziecko?

Rodzice powinni obserwować nawet małe dziecko: czy ma równo ułożone łopatki lub czy ma fałdki z prawej strony w talii, to ważny znak. – Już u trzyletniego dziecka można zauważyć czy jest zagrożone powstaniem skoliozy. Tymczasem, nawet te w starszym wieku niczego złego nie odczuwają, dlatego rodzice są nieświadomi postępujących wad postawy czy innych komplikacji zdrowotnych. Dziecko powinno być więc kontrolowane trzy, cztery razy w roku – radzi terapeuta.

Skrzywienie boczne kręgosłupa jest dla fachowca od razu zauważalne. Powstawanie tego defektu w dużym stopniu zależy od indywidualnych cech dziecka. Pierwsze oznaki można zauważyć we wczesnym dzieciństwie, do 7 roku życia, kiedy najczęściej występuje skrzywienie boczne kręgosłupa tzw. funkcjonalne (statyczne). Jeszcze jest jednołukowe, w kształcie litery C, i co ważne – odwracalne. Im wcześniej zauważone, tym łatwiej je usunąć bezbolesnym zabiegiem Yumeiho.

 

Jak powstaje skolioza

80% skrzywień bocznych kręgosłupa stanowią skoliozy tzw. samoistne – przyczyną jest złe ułożenie miednicy – twierdzi. Powstawanie tej wady zaczyna się już w łonie matki lub w trakcie narodzin. Centrum Naturalnych Terapii Art Macieja Dłuskiego przebadało prawidłowość postawy u 22 tysięcy dzieci m.in. z Białegostoku, Rzeszowa, Warszawy, łodzi i województwa świętokrzyskiego. Wyniki okazały się alarmujące: 89 % dzieci w wieku od pół roku do 18 lat ma nieprawidłowo ułożone kości miednicy!

Skolioza dwułukowa najpierw powstaje jako jednołukowa. Gdy dopiero powstaje zniekształcenie, można uniknąć trwałego! Jeżeli w porę nie skoryguje się przemieszczenia elementów układu kostnego, asymetria się powiększy, kręgosłup bardziej się wygnie. Ciężar ciała zostaje przenoszony na drugą stronę, a jego górna część ma tendencję do wyrównania w pionie. Kręgosłup tworzy drugi łuk i tak powstaje skolioza tzw. strukturalna. Tej nie można szybko skorygować, potrzeba więcej zabiegów Yumeiho. Terapia jest dobierana indywidualnie. Stosuje się masaż wzmacniający lewej lub prawej nogi, jednocześnie korekcję ułożenia miednicy.

 

Co widzi terapeuta

Przykładowe badanie pięcioletniego chłopca. Rehabilitant ogólnie sprawdza prawidłową postawę. Badanie palpacyjne polega na dotykaniu odpowiednich punktów na plecach i biodrach. Podobnie – symetryczne ułożenie miednicy, następnie czy nogi mają jednakową długość. Łatwo zauważyć nieprawidłowość, bo różnica wynosi czasem do 3 cm.

Badanie położenia kręgosłupa trzeba wykonać na stojąco. Po takiej kontroli, terapeuta informuje rodziców o wynikach. Ci często lekceważą sygnały ostrzegawcze, a wtedy po kilku latach u chłopca czy dziewczyny występuje poważna skolioza.

Skarżącym się na ból pleców, lekarze czasem zalecają wykonanie zdjęcia rentgenowskiego kręgosłupa. Nie widać na nim asymetrii miednicy, bo to możliwe tylko na zdjęciu układu kostnego zrobionym w pozycji leżącej, na brzuchu, gdy na miednicę nie działają żadne siły wzdłuż osi pionowej.

 

Leczenie i znaki rozpoznawcze

Leczenie lub korekcję dobiera się zależnie od skrzywienia kręgosłupa. Przy małym wystarczą ćwiczenia. Przy większym – zazwyczaj lekarze zakładają
pacjentowi gorset, a od 45 stopni rzekomo konieczne są operacje i implanty. Pan Maciej ma krytyczne zdanie na temat takiego podziału i leczenia.

Znaki rozpoznawcze Twarz człowieka powinna mieć budowę symetryczną, bo jest odbiciem budowy układu kostnego. Tymczasem często widać różnice między prawą stroną a lewą. – To dowód, że większość ludzi ma asymetrycznie ułożoną miednicę – zaznacza rzeszowski terapeuta.

Jeżeli półroczne dziecko chodzi dookoła stołu, trzymając się go, tylko w lewą stronę, a nie potrafi w prawą, może to świadczyć o przemieszczeniu miednicy i krótszej lewej nodze. Gdy ośmioletnie dziecko siedząc podwija prawą nogę, wkładając stopę pod prawy pośladek, może to znaczyć, że w naturalny sposób robi sobie podkładkę wyrównawczą pod przemieszczoną prawa stronę miednicy.

Również zaniepokojenie rodziców powinno wywołać to, że dziecko chodząc, skręca jedną stopę do środka. Dopuszczenie do zniekształceń kręgosłupa może spowodować choroby, jakich pochodzenie nie za-wsze, lub rzadko kiedy, jest kojarzone z prawdziwą przyczyną.

Tymczasem specjaliści ostrzegają, że nieprawidłowe położenie poszczególnych kręgów powoduje zmiany w pracy utrzymujących go mięśni, w rezultacie ucisk na nerwy i zakłóca ich funkcjonowanie. Skutki mogą być rozmaite: zesztywnienie jednej strony ciała, zaburzenia pracy układu trawiennego, choroby organów kobiecych, predyspozycje do biegunek, alergie, łatwość zapadnia na infekcje, niskie ciśnienie krwi, częste oddawanie moczu, tendencje do otyłości, osłabienie układu oddechowego i inne.

 

Unikatowe urządzenie pomocne w określaniu wad budowy

Centrum Naturalnych Terapii Art wprowadziło do badań unikatowe urządzenie pomocne w określaniu wad budowy. Zestaw zawiera specjalny program komputerowy, umożliwiający ustalenie środka ciężkości człowieka. Pacjent staje na podeście wyposażonym w czułe sensory wysyłające impulsy zależne od siły nacisku, komputer odbiera je i przetwarza, po czym na monitorze rysuje wykres ukazujący odchylenia od pionu. Przesunięcie środka ciężkości ciała dowodzi, że człowiek nie utrzymuje pionowej po-stawy, choć powinien. Przyczyną jest nieprawidłowe ułożenie elementów szkieletu.

Odchylenie nie przekraczające 2 % nie ma większego znaczenia, ale też nie jest obojętne. Powyżej 2% – daje znać o przeciążonym niesymetrycznie kręgosłupie. Najczęściej spotykane odchylenia wynoszą 5 – 6%. Oznacza to, że jedna stopa jest zbyt przeciążona. Trzeba sprawdzić, czy powodem nie jest wadliwe ułożenie miednicy. W takim przypadku człowiek mimowolnie przechyla się na drugą stronę i krzywi kręgosłup. Jeśli środek ciężkości ciała jest przesunięty na lewą stronę, powoduje to zmianę ułożenia stawu biodrowego, staje się przeciążony i prowadzi do nieprawidłowego ułożenia głowy kości udowej w panewce.

 

Nie lekceważ zagrożenia

Nie wolno lekceważyć! W jednej z rzeszowskich szkół Centrum Art przeprowadziło badania kontrolne w celu wykazania zagrożenia skoliozą. Mimo niepokojących wyników u uczniów, rodzice nie zgłaszali się – uzasadniali, że inne badania nie wykazały zagrożenia, a pediatra czy lekarz rodzinny też niczego nie zauważył. Po kilkunastu miesiącach jedno z takich dzieci trafiło do pana Macieja. Miało wyraźną skoliozę, co gorsza leczoną gorsetem. Chłopcu groziła operacja. Zabiegi Yumeiho uchroniły go od cierpienia.

– Dawniej dzieci miały więcej ruchu. Zdrowiu służyły zabawy na podwórku: gra w piłkę, bieganie, wieszanie się na trzepaku, hula-hop czy jazda rowerem. Teraz za długo przesiadują przy komputerze lub przed telewizorem. W Japonii na podwórkach stawia się urządzenia do gier ruchowych, a w zakładach pracy obowiązkowa jest wspólna gimnastyka. Dlatego Japończycy mają mniej problemów z kręgosłupami — przekonuje pan Maciej.

– Wystawiamy dużo zleceń na kilka zabiegów, ale niektórzy nie reagują, bo lekarze nie widzą skrzywienia. Tacy niedowiarkowie po kilku latach, ze skoliozą, szukają u nas pomocy. Sprawdzam każdego w naszej kartotece i okazuje się, że ten koś był na przykład 3 lata temu. Kiedy zgłasza się po pomoc, trzeba już nie 10, a 20 zabiegów. Szkoda, że wielu nie korzysta z prewencji. Jeżeli dziecko urodziło się ze skrzywioną miednicą, nie ma na co czekać, że sama się skoryguje.

 

Z życia wzięte

Pan Maciej pamięta przypadek uczennicy, u której wystąpiła mała skolioza, 15-20 stopni. Dziewczyna była najniższa w I klasie gimnazjum. Rodzice szukali pomocy u endokrynologa, a ten nie stwierdził choroby. Inna pani endokrynolog odesłała rodziców dziewczynki do Macieja Dłuskiego, ponieważ zauważyła u pacjentki skoliozę. Po 20 zabiegach dziewczyna pozbyła się skrzywienia. Oprócz wyprostowanego kręgosłupa, zaczęła… rosnąć.

Szokujące dla rodziców jednego z uczniów rzeszowskiej podstawówki było stwierdzenie terapeuty, że chłopiec ma lewą nogę krótszą od prawej o 2 cm. – W porę zgłosili się do naszego gabinetu. Po korekcji miednicy i uruchomieniu stawu biodrowego, nogi dziecka się wyrównały. Takim pacjentom lekarze dają wkładkę ortopedyczną, która nie poprawi stanu – uważa pan Maciej.

Do terapeuty trafiają też młodzi mający już duże skrzywienia kręgosłupa. – Żeby uniknąć takich sytuacji, leczenie powinna poprzedzać prewencja, a tę, uświadamianie rodziców małych dzieci – mówi terapeuta. U tych ostatnich najłatwiej skorygować układ kostny. A u starszych? Zdaniem Macieja Dłuskiego, nigdy nie jest za późno na zbadanie czy podjęcie leczenia.

 

Artykuł ukazał się na łamach kwartalnika PORADY NA ZDROWIE