ART CNT

ART CNT

Homeopatia to metoda leczenia opracowana na przełomie XVIII i XIX wieku przez niemieckiego lekarza Samuela Hahnemanna. System ten opiera się na dwóch podstawowych zasadach:

leczyć pacjenta a nie chorobę i podobne leczyć podobnym. Bazą leków homeopatycznych są substancje i związki naturalne pochodzące z królestwa zwierząt, roślin i minerałów. W centrum ART leczeniem homeopatycznym zajmują się lekarze medycyny.

csp homeop2

WIĘCEJ PRAWDY O HOMEOPATII

(Autorami poniższego tekstu są lekarze: J.Jouanny, J.B.Crapanne, H.Dancer, J.L.Masson)

Homeopatia to dział medycyny, o którym w ciągu 150 lat wiele powiedziano i napisano.

A przecież, rzecz ciekawa, mimo - a może z powodu tego wszystkiego, co może być o niej powiedziane - homeopatia pozostaje dla wielu osób pojęciem niesprecyzowanym, niejasnym, źle zdefiniowanym:

Kto na przykład nie słyszał lub nie przeczytał, chociaż raz w życiu, że homeopatia to... ziołolecznictwo? Stąd zapewne pochodzi spotykane jeszcze i dzisiaj mylenie homeopatii z ziołolecznictwem, aromaterapią i gemmoterapią. Jest to oczywiście podstawowy błąd w definicji.

Kto nie słyszał lub nie przeczytał, że homeopatia to leczenie choroby... chorobą? To lapidarne lecz niedokładne sformułowanie pozwoliło niektórym przypuszczać, że jest to terapia organu... organem. Homeopatia stała się w ten sposób synonimem "organoterapii", czyli metody leczenia opartej na twierdzeniu, że nieskończenie słabe roztwory zdrowych organów zwierzęcych są zdolne wyleczyć schorzenia odpowiednich organów ludzkich... Gdyby to było prawdą, co za ułatwienie i jaka rewolucja w medycynie! W rzeczywistości mamy tutaj jedynie do czynienia z grą słów, a w gruncie rzeczy z zafałszowaniem samej istoty problemu.

Czy ktoś z kolei nie czytał lub nie słyszał, że homeopatia to...leczenie mikrodawkami? Tak więc dla większości ludzi "homeopatyczny" znaczy to samo co w "małej ilości"; wystarczyłoby zatem przepisywać cokolwiek w najmniejszych dawkach, aby stosować homeopatię. Jest to kolejny błąd w definicji, świadomie nie zauważany przez osoby przepisujące pod fałszywym szyldem homeopatii - zgodnie z dawką symboliczną teorię "znaków" - jakiekolwiek substancje zwierzęce, roślinne lub mineralne.

Któż nie czytał lub nie słyszał kiedyś, że homeopatia to filozofia, a nawet mistyka lub religia? Jest to błąd historyczny i obraża pamięć Hahnemanna, który - tworząc podstawy homeopatii - umieścił ją w sferze czysto doświadczalnej.

Cóż więc dziwnego, iż po tylu błędach i zafałszowaniach, homeopatia jest przez niektórych odbierana jako szarlataneria, uprawiana przez dziwaków i przeznaczona dla... nieuków.

DEFINICJA

"HOMEOPATIA JEST METODĄ TERAPEUTYCZNĄ, OPARTĄ NA ZASADZIE PODOBIEŃSTWA, W KTÓREJ SUBSTANCJE LECZNICZE PODAWANE SĄ W MAŁYCH LUB NIESKOŃCZENIE MAŁYCH DAWKACH"

ZASADA PODOBIEŃSTWA

To określenie, wprowadzone przez Hipokratesa i jego szkołę już pięć wieków p.n.e. dotyczy pojęcia stanu fizjologicznego. Daje się bowiem zauważyć istnienie analogii między właściwościami toksycznymi danej substancji i jej możliwościami terapeutycznymi.

Na przykład, działanie toksyczne ciemiernika białego (Veratrum album) wywołuje biegunki i silne wymioty, przebiegające z odwodnieniem. Tego samego ciemiernika białego w małych dawkach używano kiedyś w leczeniu epidemii cholery azjatyckiej, będącej szczególnie zjadliwą chorobą. Obserwujemy zatem podobieństwo działania toksycznego substancji i jej możliwości terapeutycznych.

Również i w działaniu toksycznym majki lekarskiej (Cantharis) obserwujemy zapalenie pęcherza moczowego lub krwiomocz; niewielkie dawki tej substancji stosowano w leczeniu infekcji dróg moczowych; jest to jeszcze jeden przykład podobieństwa działania toksycznego substancji i jej możliwości leczniczych.

Hipokrates mawiał: "TO, CO WYWOŁUJE CHOROBĘ, LECZY JĄ".

W następnych stuleciach inni lekarze poczynili podobne spostrzeżenia, ale nie wyciągnęli z nich ogólnych wniosków.

Dopiero pod koniec XVIII wieku, ok. 1790r., pewien niemiecki lekarz, Christian Samuel Hahnemann, lekarz, lecz także chemik, toksykolog oraz biegły lingwista, spróbował sprawdzić doświadczalnie i naukowo tezę Hipokratesa, która mogła być tylko aforyzmem, a może niewłaściwym uogólnieniem przypadkowego zjawiska.

Jego postępowanie miało dwa etapy:

w pierwszym etapie zgrupował dostępne dane z dziedziny toksykologii i sprawdzał na sobie oraz swoim otoczeniu efekty działania rozmaitych substancji leczniczych: tojadu mocnego, pokrzyku wilczej jagody, arszeniku, rtęci, itp., by stwierdzić jakie one wywołują objawy;

w drugim stosował te same substancje, ale tym razem jako substancje terapeutyczne, w leczeniu pacjentów, u których występowały objawy podobne do uzyskanych doświadczalnie.

Stwierdził wtedy, że zwięźle opisane przez Hipokratesa zjawisko potwierdza się pod warunkiem stosowania małych, wręcz nieskończenie małych dawek terapeutycznych :

jeśli na przykład podawał wymiotnicę lekarską osobom zdrowym, wywoływało to u nich wystąpienie mdłości, obfitych wymiotów oraz ślinotoku. Rzecz ciekawa, mimo tak intensywnych zaburzeń trawienia, osoby te nie miały obłożonego języka lub obłożony w niewielkim stopniu i nie czuły pragnienia;

u chorych z niestrawnością, z mdłościami i wymiotami, z takim samym zespołem objawów towarzyszących (nadmierne wydzielanie śliny, czysty język, brak pragnienia), przyjęcie niewielkich dawek wymiotnicy lekarskiej powodowało ustąpienie zaburzeń.

Podobnie:

jeżeli zdrowy człowiek zostanie ukąszony przez pszczołę, w miejscu użądlenie powstaje kłująco-piekący, czerwono-różowy obrzęk, zaś ból zostaje złagodzony pod wpływem instynktownie zastosowanych zimnych okładów;

jeżeli mamy do czynienia z pacjentem, u którego nagle wystąpiła wysypka, której towarzyszy obrzęk, kłucie, pieczenie, co można zminimalizować za pomocą zimnych okładów (udar słoneczny, pokrzywka pokarmowa...), przyjęcie małej dawki jadu pszczelego złagodzi te objawy. Oczywiście: dawki nieskończenie małej, ponieważ podajemy substancję mogącą wywołać w dawkach toksycznych objawy podobne do tych, które występują u chorego. Dawka zbyt silna mogłaby nasilić objawy chorobowe.

Tak więc w wyniku obserwacji i doświadczeń Hahnemann stwierdza konieczność stosowania dawek małych, a nawet nieskończenie małych.

W ten sposób, po przeprowadzeniu kolejnych obserwacji i doświadczeń, Hahnemann potwierdził hipotezę Hipokratesa: "substancje lecznicze są zdolne zwalczać objawy podobne do tych, które same mogą wywołać". Ponieważ sprawdzała się ona regularnie, pod warunkiem stosowania nieskończenie małych dawek, nie była to już hipoteza, lecz zjawisko naturalne, zjawisko z zakresu BIOLOGII OGÓLNEJ, które nazywamy "ZASADĄ PODOBIEŃSTWA" i które opiera się na trzech twierdzeniach:

TWIERDZENIE PIERWSZE

Każda substancja, jeśli tylko posiada działanie farmakodynamiczne, wywołuje u osoby zdrowej i wrażliwej charakterystyczny dla niej zespół objawów. Twierdzenie to zostało uprawomocnione po przeprowadzeniu doświadczeń na osobach zdrowych.

TWIERDZENIE DRUGIE

U każdego chorego występuje zespół objawów chorobowych, charakterystycznych dla jego choroby.

Jest to teza, która mogłaby być potraktowana jako obiegowa prawda, lecz Hahnemann dorzuca: " objawy chorobowe należy zdefiniować jako ogół zmian w sposobie odczuwania lub zachowania człowieka pod wpływem choroby".

Co to oznacza? By udzielić jasnej odpowiedzi sięgniemy po przykład: przyjrzyjmy się mianowicie dwojgu dzieciom, które równocześnie chorują na odrę.

U obojga występuje gorączka, podrażnienie spojówek i błony śluzowej nosa oraz charakterystyczna wysypka. Są to typowe objawy dla odry, na podstawie których stawiamy rozpoznanie.

Jednakże w rzeczywistości dzieci w trakcie choroby zachowują się inaczej niż wtedy, kiedy były zdrowe, zachowanie obojga nie musi być identyczne:

  • jedno może być pobudzone, drugie osłabione;
  • jedno może się pocić, drugie mieć skórę suchą;
  • jedno może odczuwać pragnienie, drugie nie;
  • jednemu może być gorąco, drugie zaś przeciwnie: może mieć dreszcze i nie może się rozgrzać pomimo gorączki.

Tak więc u każdego chorego lekarz homeopata musi wziąć pod uwagę zespół objawów chorobowych z jednej strony, tj. objawy wspólne dla wszystkich dzieci: gorączkę, podrażnienie spojówek i błony śluzowej nosa, charakterystyczną wysypkę, oraz z drugiej strony, oznaki szczególne, odpowiadające każdemu z nich, wywołane chorobą: pobudzenie lub osłabienie, poty lub suchość skóry, pragnienie lub jego brak...

Tego rodzaju uściślenie stanowi podstawę zrozumienia i stosowania metody homeopatycznej.

TWIERDZENIE TRZECIE

Wyleczenie, objawiające się ustąpieniem zespołu objawów chorobowych, można osiągnąć przez podanie w małych lub nieskończenie małych dawkach substancji, które w trakcie doświadczeń na osobie zdrowej wywołują objawy podobne do tych, które występują u osoby chorej.

W rezultacie sformułowania tych trzech twierdzeń narodziła się homeopatia. Jest początek XIX wieku. Hahnemann potrzebuje jeszcze ponad dziesięciu lat obserwacji i doświadczeń, by dojść do naukowo pogłębionych wniosków. Łatwo przyznamy teraz, że homeopatia to nie dziwaczna idea lub religia, powstała w umyśle nawiedzonego filozofa czy mistyka. To po prostu metoda terapeutyczna, oparta na nie dającej się zakwestionować tradycji medycyny doświadczalnej, sformułowana jeszcze przed Claudem Bernardem. Jeśli bowiem początkowo obiektywne fakty zasugerowały istnienie idei, to idea ta utorowała następnie drogę doświadczeniom, a przeprowadzone doświadczenia z powodzeniem tę ideę potwierdziły.

Ta metoda terapeutyczna polega na podawaniu choremu w małych lub nieskończenie małych dawkach – substancji wywołującej doświadczalnie u osoby zdrowej objawy podobne do tych, które występują u chorego.

Technika ta może zadziwić czytelnika przywykłego do posługiwania się metodami terapii klasycznej. Według tej ostatniej bowiem:

  • w chorobach o uciążliwych objawach (gorączka, bóle, skurcze, kaszel, itp.), objawy te hamujemy na drodze chemicznej, stosując leki przeciwgorączkowe, przeciwskurczowe, przeciwkaszlowe, itp.,
  • w chorobach wywołanych bakteriami, pasożytami, itp. Czynnik etiologiczny również będziemy niszczyć na drodze chemicznej.
  • W chorobach, których objawy wywołują metabolity ( histamina w zmianach alergicznych, serotonina – w niektórych migrenach, itp.), próbujemy na drodze chemicznej eliminować nadmiar tych metabolitów, stosując leki antyhistaminowe, antyserotoninergiczne, itp.
  • Jeśli wspomnianej chorobie towarzyszy wzrost poziomu danej substancji fizjologicznej (kwasu moczowego, lipidów, trójglicerydów, cholesterolu, itp.), również próbujemy obniżyć je chemicznie, stosując leki zmniejszające poziom lipidów we krwi, nadmiar cholesterolu, itp.;
  • Jeżeli natomiast dana choroba powstała wskutek niedoboru danej substancji fizjologicznej, wówczas należy uzupełnić ją elektrolitami, hormonami, związkami syntetycznymi.

TERAPIA KLASYCZNA, rozumiana jest więc jako terapia działająca na drodze zahamowania, zniszczenia lub zastąpienia. Jest terapią WYMUSZAJĄCĄ lub ZASTĘPUJĄCĄ.

W homeopatii natomiast podajemy choremu substancję działającą zgodnie ze sposobem reakcji organizmu, to jest substancję współdziałającą z jego mechanizmami samoobronnymi. Pełni ona rolę stymulatora, powodując, iż czynności organizmu stają się bardziej skuteczne. Dlatego, aby nie doprowadzić do pogorszenia stanu chorego, należy stosować małe lub nieskończenie małe dawki. TERAPIA HOMEOPATYCZNA JEST WIĘC TERAPIĄ POBUDZAJĄCĄ.

Obie metody mogą się na pierwszy rzut oka wydawać przeciwstawne. Jednak, jeśli się nad tym głębiej zastanowimy, spostrzeżemy, iż terapia klasyczna odwołuje się często do zasady podobieństwa. Na przykład:

  • Toksyczne działanie rtęci i jej soli powoduje wystąpienie skąpomoczu lub bezmoczu. W terapii klasycznej stosowano jeszcze do niedawna w leczeniu skąpomoczu lub bezmoczu działające moczopędnie związki rtęci, nie biorąc pod uwagę ani ich działania toksycznego, ani ich zależności pomiędzy działaniem toksycznym i terapeutycznym. Dzisiaj chętniej stosuje się leki moczopędne z grupy sulfamidów, wobec których można wyrazić taką samą uwagę.
  • Działanie toksyczne naparstnicy powoduje zaburzenie czynności serca, z przyspieszonym i nieregularnym rytmem. Najlepszym klasycznym przykładem zastosowań digitoksyny jest leczenie pełnej arytmii z migotaniem przedsionków i szybkimi nieregularnymi skurczami komór: oto paralelizm pomiędzy działaniem toksycznym i terapeutycznym.
  • Sporysz żytni, również jest szeroko stosowany w terapii klasycznej. Jego działanie toksyczne wywołuje kolejno i w zależności od użytych dawek:
    • objawy naczynio-ruchowe z uporczywymi bólami głowy,
    • chwiejne nadciśnienie tętnicze,
    • schorzenia tętnic ze stale utrzymującym się nadciśnieniem tętniczym oraz niedostatecznym krążeniem mózgowym,
    • krwotoki z jamy macicy oraz obfite krwotoki do jamy otrzewnej,
    • prowadząc w końcu do zapalenia tętnic z martwicą kończyn. U podłoża martwicy leżą zmiany niedokrwienne, powodujące ból i pieczenie.

Klasyczne wskazania leczenia sporyszem, to:

  • uporczywe naczynio-ruchowe bóle głowy i migreny,
  • nadciśnienie tętnicze z występującym lub nie występującym niedokrwieniem mózgu,
  • krwotoki maciczne.

W tych przypadkach również możemy zaobserwować podobieństwo obrazu działania toksycznego i wskazań terapeutycznych. Wiemy natomiast, że w chorobach tętnic istnieją przeciwwskazania do stosowania sporyszu, który może spowodować pogorszenie stanu chorobowego. Odwrotnie jest w homeopatii: sporysz żytni (secale cornutum) zalecany jest w chorobach tętnic, ponieważ homeopatia dysponuje wachlarzem nieskończenie małych dawek. - Szczepionka przeciw ospie stanowi jeszcze jedną ilustrację zasady podobieństwa. Aby zapobiec ospie, poprzez szczepienie wywołujemy powstanie zmian skórnych i objawów klinicznych, podobnych do przebiegu ospy.

Można byłoby mnożyć takie przykłady, szczególnie z dziedziny alergologii lub immunologii, w których jako środki lecznicze stosujemy w nieskończenie małych dawkach substancje wywołujące u osób wrażliwych zaburzenia chorobowe.

Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ zasada podobieństwa to fenomen biologii ogólnej, więc każdy lekarz powinien się uciec do niej, świadomie lub nie. Jedyna różnica miedzy lekarzem stosującym leczenie klasyczne a homeopatą jest taka, że ten ostatni próbuje korzystać z powyższej zasady systematycznie, by maksymalnie wyczerpać możliwości, jakie ona daje.

Tak więc mamy pierwszy ważny punkt, który należy dobrze zapamiętać i mieć zawsze na uwadze w leczeniu homeopatycznym:

Homeopatia to METODA TERAPEUTYCZNA, której podstawowym filarem jest ZASADA PODOBIEŃSTWA, wykazująca paralelizm działania toksykologicznego danej substancji i jej właściwości terapeutycznych.

Logicznie rzecz ujmując, zasada ta, mówiąc o stosowaniu leczenia homeopatycznego, mówi równocześnie o oddziaływaniu różnych substancji farmakodynamicznych na osobę zdrową. I to właśnie nazywamy działaniem patogenetycznym.

ART CNT
e-mail: artmed@artmed.pl

Polskie Stowarzyszenie Yumeiho®
e-mail: yumeiho@artmed.pl

Dane adresowe gabinetów:

RZESZÓW ul. Ofiar Katynia 15
tel.fax. +48 (17) 856 41 57

WARSZAWA ul.Odolańska 18A lok. 8
(metro "Racławicka")   
tel. +48 (22) 841 16 07